Przewodnik po australijskich wizach

pexels-photo-1008155.jpeg

Przeprowadzka do Australii nie jest tak straszna, jak ją malują. Różni się jedynie czasem spędzonym w samolocie oraz koniecznością posiadania wizy. I to wiza właśnie jest jednym z powodów, dla których Australia sprawia wrażenie niedostępnej.

Śnieg? W Australii?

snow1.jpeg

Wyprawę w poszukiwaniu australijskiego śniegu rozpoczęliśmy w piątek nieco po godzinie osiemnastej. Zapakowaliśmy do samochodu ciepłe ubrania, ustawiliśmy nawigację na naszą "bazę wypadową" i wyruszyliśmy. W momencie opuszczania garażu, za oknem mieliśmy 18 stopni. Wierzyć nam się nie chciało, że niedługo temperatura będzie oscylowała w okolicy zera. Niecałe dwie godziny później byliśmy na miejscu i z niecierpliwością wyczekiwaliśmy następnego dnia.

Obsługa klienta po australijsku

pexels-photo.jpg

Opisując Australię, staram unikać się bezpośrednich porównań z Polską. Czasami jednak przypadek potrafi sprawić, że różnice są widoczne jak na dłoni.

Komunikacja miejska w Melbourne

pexels-photo-106773.jpeg

Przeprowadzka do Australii wiąże się z wieloma zmianami. Jedną z takich zmian jest dostosowanie się do ogromnych odległości. Dla przykładu, biuro, w którym pracuję, oddalone jest od mojego domu o około 20 kilometrów. W Polsce podobna odległość dzieli centrum Gdyni i Gdańska. W Melbourne dystans ten określa się mianem „niedaleko”, podczas gdy w Trójmieście niewiele osób zdecydowałoby się dojeżdżać tyle do pracy.

Opieka zdrowotna w Australii

medical-appointment-doctor-healthcare-40568-min.jpeg

Wraz z początkiem roku rozpoczęliśmy starania o permanentną wizę. Po wielu tygodniach kompletowania dokumentów oraz wypełniania formularzy, nasza aplikacja została przyjęta do rozpatrzenia, a my otrzymaliśmy tzw. bridging visa, wizę, która między innymi upoważnia nas do publicznego ubezpieczenia zdrowotnego.

Podsumowanie 2017 roku i plany na rok 2018

pexels-photo-285173.jpeg

Koniec roku sprzyja podsumowaniom oraz postanowieniom. Jeśli chodzi o te ostatnie, to z reguły zastępuję je planami, które zazwyczaj realizuję. Ale zacznijmy od podsumowania.

Pingwiny z Phillip Island

Penguin-red-jumper-lr-logo2.jpg

Niedawno mieliśmy okazję odwiedzić Phillip Island, która słynie z pingwinów. Niestety z braku czasu wstąpiliśmy jedynie do parku zamieszkałego przez koala. Ale wracając do pingwinów, wiąże się z nimi ciekawa historia, którą poznałem jeszcze przed przyjazdem do Melbourne.

Multikulti po australijsku, czyli o stereotypach okiem polskiego imigranta

pexels-photo-408503-min.jpeg

Jeśli mieszkasz w Europie, na pewno spotkałeś się z pojęciem multikulti. W zależności od “obozu”, termin ten łączony jest z terroryzmem, rozbojami i gwałtami lub z wzbogaceniem lokalnej kultury, zapewnienim niezbędnej siły roboczej w starzejącej się Europie i integracją. Nie jest tajemnicą, że Australia jest mieszanką kultur z całego świata, więc na porządku dziennym jest tutaj obcowanie z bardzo różnymi kulturami. Jak więc to wygląda w wydaniu Australijskim?

Nasz pierwszy rok w Australii

australia.jpeg

Dokładnie rok temu wylądowaliśmy w Melbourne. Po wielu miesiącach planowania, kilku niezapomnianych pożegnalnych imprezach i gorącym ostatnim tygodniu w Polsce, w końcu postawiliśmy pierwsze kroki na naszej ziemi obiecanej. Początki nigdy nie są łatwe, zwłaszcza jeśli zaczyna się nowe życie na końcu świata. Nieważne ile blogów się przeczyta, nieważne jak dokładne są plany, zawsze jest miejsce na nieoczekiwane zwroty akcji i tzw. ślepy los.

Jak wyrobić australijskie prawo jazdy

pexels-photo-200967.jpeg

W jednym z poprzednich tekstów na temat Australii wspominałem, iż odległości są tutaj ogromne. Jeśli chcemy sprawnie poruszać się po mieście, niezbędny jest samochód. I tutaj dochodzimy do kwestii prawa jazdy. Od razu zaznaczę, że będę pisał pod kątem Victorii. Nie sprawdzałem jak procedura wygląda w innych stanach.